Start!  |   Wydarzenia  |   Pliki  |   Video  |   Forum  |   Szkolenie  |   Galeria  |   Zawodnicy  |   Linki  |   O nas
19.8.2022

 


14.10.2002
Redbull Tyde Ride 2002 i Gold Series  //  Inne informacje - sezon 2002


Chcesz dostawać powiadomienia o nowych artykułach na sails.pl?
Kilknij tutaj!!!

  

Raz, raz, dwa, trzy. Próba klawiatury..! Witam po raz pierwszy wszystkie polskie żeglarki (no i żeglarzy..). Od razu uprzedzę na wstępie, ze nie pretenduje do nagrody Nobla z literatury, Pulitzera lub innego cudactwa. Proponuje by podchodząc do czytania moich relacji z regat nie nastawiać się na żadne kryminalno-sensacyjno-milosne opowieści (oczywiście od czasu do czasu 'rzucę cos z poza akwenu regat..). Jak każdy normalny facet raczej nie mam zdolności literackich, wiec sklecenie kilku nawet bezsensownych zdań jest dla mnie nie lada wyczynem. Liczę zatem na wyrozumiałość w szczególności jeśli chodzi o byki gramatyczno-stylistyczno-wszelkie.

To tyle jeśli chodzi o słowo wstępne. Dzisiaj umieszczam 'lekko' spóźnioną relacje z regat Gold Series oraz Redbull Tyde Ride 2002, które odbyły się w Anglii na Hayling Island oraz w Portland. Zacznę od regat Redbull`a które odbyły się podczas weekendu tj.5-6.10.02. Głównym założeniem tych regat było by nudne, tradycyjne żeglarstwo trochę ożywić i zrobić mały show. Zlikwidowano system wyrównawczy - każdy mógł pływać z maksymalnie wyciągniętymi skrzydłami i bez ołowiu. 35 zawodników z Niemiec, Anglii, Irlandii, Francji, Szwajcarii, Ukrainy, Polski, Norwegii, Danii, Belgii, Holandii podzielono na 5 grup. Rozegrano 10 wyścigów kwalifikacyjnych, które wyłoniły 20 najlepszych załóg(nie stosowano 'odrzutki', wszystkie miejsca się liczyły). Ćwierćfinały polegały na tym, że w wyścigu 10 łódek, pierwsze 5 przechodzi do półfinału a kolejne 5 odpada. W półfinale system eliminacji był bardzo podobny - pierwsze 6 łódek przechodzi do finału, kolejne 4 odpada. Warunki pogodowe sprzyjały organizatorom: wiatr ok 12 - 17 węzłów oraz bardzo silny prąd(około 20m/min) sprawiły że wyścigi naprawdę były ciekawe - duże prędkości, 'ciasno' na krótkiej trasie oraz silny prąd (stanowiący duże utrudnienie dla większości zawodników) dały w rezultacie wiele kolizji i wywrotek.

Nam (czyli załodze Czajkowski/Kierkowski) udało się dostać się do półfinału w którym zajęliśmy chyba najgorsze 7 miejsce (najgorsze bo 6 łódek wchodziło do finału). Podczas finału wiatr zelżał do około 7-10 knotów, prąd zaś ciągle przybierał na sile. To co działo się podczas finału nie da się opisać słowami. Załogi które należą do światowej czołówki pływały jakby dopiero co zaczynały się uczyć surfowania na 49erze. Całe zamieszanie wprowadził niesamowicie silny prąd, który miał kierunek zgodny z wiatrem. Myślę że chyba każdy z żeglarzy byłby zaskoczony gdyby halsował na pełnym trapezie równocześnie nic nie przesuwając się do przodu!!! Wyścig zdominowali angielscy zawodnicy. Wygrał Stevie Morisson drugie miejsce zajął Paul Brotherton a na trzecim uplasował się Holender Peter Lantermans.

Gold Series różniły się od zwyczajnych regat pucharu świata tym, ze nie stosowano systemu wyrównawczego wagi załóg(podobnie jak w Redbullu) oraz systemem punktacji. Końcowe miejsce z regat Redbull Tide Ryde było liczone jako jeden bieg w Gold Series i nie podlegał on odrzutce, oraz punkty zdobyte w ostatni dzień regat miały być liczone podwójnie bez możliwości odrzucenia -( miały być ale ostatniego dnia regat wiatr dochodzący do 40 węzłów uniemożliwił rozegranie jakichkolwiek wyścigów.) Pierwszy dzień ścigania był bardzo dla nas udany. Przy wietrze 5-7 węzłów pływało nam się bardzo dobrze. Zajęliśmy 4,1,2,1,4 miejsca w poszczególnych biegach. Niestety w pierwszym mięliśmy falstart. Pomimo tego po pierwszym dniu byliśmy liderami. Musze przyznać, że taki stan rzeczy bardzo nam odpowiada. Następnie odbyły się regaty Redbulla, które ukończyliśmy na 7 miejscu. Kolejne wyścigi rozegrane zostały już w Portland. Warunki pogodowe: po prostu rewelacja : słońce i wiatr od 12 do nawet 23 wezłów. Kolejne biegi pokazały, że atut własnego boiska działa na korzyść Angoli. Komisja zrobiła jeszcze 9 biegów z czego większość należała do gospodarzy - Richardson`a lub Draper`a. Nam udało się jeszcze wychaczyć dwa biegi. Dla bardziej wnikliwych podaje nasze miejsca:8,3,11,6,2,1,5,1,6(RDG). W końcowej klasyfikacji zajęliśmy drugie miejsce osaczeni przez samych Brytyjczyków. 1. Draper 2.Czajkowski/Kierkowski, 3. Paul Brotherton, 4. Alister Richardson 5. Stevie Morisson. 6. Rodion Luka No to chyba byłoby na tyle.. Uff… Pierwsza relacja za mną. Mam nadzieje że moje wypociny przeczyta choć jedna osoba...(nie licząc Dworaka i Marcina - właścicieli stronki)

Pozdrawiam wszystkich i do usłyszenia za jakiś tam czas...

wypowiedz się na FORUM




NEWS
 
5.19Polscy Match Racerzy Atakują
5.18Katamarany
5.16Oiler Cup
5.9Żeglarskie mistrzostwa Polski firm budowlanych.
5.9Omega Cup Wdzydze - Otwarcie sezonu
5.7Igrzyska Olimpijskie 2016
5.6Polish Match Tour – pierwsze rozstrzygnięcia!
5.1Zakończyły się regaty o Puchar ARKI
5.1Puchar Arki 2011
4.29Puchar Świata - Hyeres
4.29Zaczyna się piąty sezon POLISH MATCH TOUR. Dwie imprezy na początek!
4.29VI Puchar KS Zatoka Puck
4.206th Université de Nantes Sailing
4.19V Regaty - Memoriał Kpt. Jacka Pawluka / Zawiadomienie
4.19Puchar Komandora JKMW Kotwica
 
© Copyright 2001-2010   sails.pl team
email: do@sails.plhosted by  © no1
Stronę wygenerowano w czasie: 0.0862958431244s