Start!  |   Wydarzenia  |   Pliki  |   Video  |   Forum  |   Szkolenie  |   Galeria  |   Zawodnicy  |   Linki  |   O nas
21.8.2018

 


02:16:00 8.2.2011
Start do kolejnego etapu V5O  //  Velux 5 Oceans 2010


Chcesz dostawać powiadomienia o nowych artykułach na sails.pl?
Kilknij tutaj!!!

   Informacja prasowa.
Wczoraj w nocy, kilkanaście godzin po starcie regat VELUX 5 OCEANS Polak Zbigniew „Gutek” Gutkowski zdecydowanie zwolnił, co można było zauważyć na interaktywnej mapie pokazującej pozycje zawodników. Przyczyną było znajdujące się w wodzie drzewo, którego gałęzie zaczepiły się o kil jachtu Operon Racing. Żeglarzowi udało się już pozbyć niepożądanego balastu.

„Wczoraj, na 3 godziny przed wschodem słońca jechałem na zestawie drugi ref i solent, czyli duży fok. Chciałem się przespać. Nagle uderzyłem w coś, bardzo mocno. Myślałem, że to kontener, bo łódka się dość gwałtownie zatrzymała, był taki głuchy dźwięk. Na początku zupełnie nie wiedziałem, o co chodzi” - powiedział Gutek podczas porannej rozmowy telefonicznej. „Obejrzałem wszystko, sprawdziłem w środku, czy nie ma przecieków, nie było, postawiłem genakera, bo fajnie wiało, ale Operon dalej ciężko płynął, już znowu zacząłem myśleć, że to samoster. Potem wzeszło słońce, wyszedłem na pokład, zacząłem znowu oglądać. Kiedy zatrzymałem się do wiatru, zobaczyłem duży pień, bardzo długi, jedna część wystająca aż za rufę, więc jakieś 10-15 metrów długości. Z pół godziny cofałem jacht, żeby się tego pozbyć, aż w końcu spadło. Jakbym ciągnął co najmniej dużego wieloryba. Dlatego w nocy płynąłem wolno, ale teraz nadrabiam.”

Wczoraj, 6 lutego 2011 Zbigniew Gutkowski, Brad Van Liew (USA), Derek Hatfield (CAN) i Chris Stanmore-Major (GB) rozpoczęli trzeci etap wokółziemskich regat VELUX 5 OCEANS. Wyruszyli z nowozelandzkiego Wellington w liczącą 6 000 mil morskich trasę do Punta del Este w Urugwaju. Po drodze będą musieli okrążyć Przylądek Horn, najdalej na południe wysunięty kraniec Ameryki Południowej, gdzie miliony ton wody muszą zmieścić się w zaledwie 400-milowym przesmyku pomiędzy Ameryką Południową a Antarktyką. Muszą też minąć Point Nemo – najbardziej oddalony od lądu punkt na oceanie (jego współrzędne to 48°52,6’S i 123°23,6’W). Po drodze czekają na nich wielkie fale i silny wiatr. To najtrudniejszy odcinek regat VELUX 5 OCEANS.

Na razie wszystkie jachty żeglują w niewielkiej odległości od siebie, zaledwie kilkunastu mil morskich, pozostając w tym samym układzie pogodowym.

Kolejność zawodników w dn. 07.02.2011 na godzinę 06.00 czasu UTC (07.00 czasu polskiego):

1. Brad Van Liew, Le Pingouin: 5553 Mm do mety

2. Derek Hatfield, Active House: 18 Mm mil do lidera

3. Chris Stanmore-Major, Spartan: 15 mil do lidera

4. Zbigniew Gutkowski, Operon Racing: 19 mil do lidera

------------------------------------
INFORMACJA Z 6.02.2011
-----------------------------------

Gutkowski pierwszy na pierwszym znaku kursowym.

W niedzielę 6 lutego o godzinie 14.30 lokalnego czasu flota czterech jachtów Eco 60 biorących udział w okołoziemskich regatach VELUX 5 OCEANS wystartowała z nowozelandzkiego portu Wellington rozpoczynając kolejny, trzeci już etap rywalizacji.

Zbigniew Gutek Gutkowski, Chris Stanmore-Major, Derek Hatfield i Brad Van Liew mają do pokonania 6000 mil morskich i po raz kolejny będą musieli zmierzyć się z wyzwaniem Oceanu Południowego. Pomimo deszczowej pogody na kei Queens Wharf w Wellington zgromadził się tłum kibiców. Zanim zawodnicy zeszli na łódki, otrzymali tradycyjne błogosławieństwo od przywódcy lokalnej maoryskiej społeczności.

„Długa droga przed nami, kolejny etap, stres jak zawsze przed startem, trzymajcie kciuki za nas wszystkich, żebyśmy się spotkali w Punta del Este” – powiedział Gutek zanim wskoczył na pokład Operon Racing. Na kei oprócz przyjaciół i kibiców towarzyszyły mu żona Eliza i córka Zuza. Na linię startu popłynął wraz z dwoma załogantami, którzy przez cały czas w Wellington pomagali mu przygotować jacht do następnego etapu regat.

Na kilka minut przed startem wszystkie załogi zeszły z pokładów Eco 60. Przy 35 węzłach wiatru i pochmurnej, deszczowej pogodzie jachty ruszyły. Pierwszy linię startu przekroczył Brad Van Liew (Le Pingouin), drugi zaraz za nim był Zbigniew Gutkowski (Operon Racing), trzeci Derek Hatfield (Active House), czwarty Chris Stanmore-Major (Spartan). Ale to Gutkowski jako pierwszy minął pierwszy znak kursowy, za co otrzyma dodatkową nagrodę w wysokości 1000 euro.

Zawodnicy ruszyli prosto w kierunku Oceanu Południowego. Prognoza przewiduje na pierwszą dobę dość silne wiatry z kierunku północno-zachodniego: 35 węzłów przy Wellington, a na otwartym morzu do 50 węzłów. Niż przechodzący obecnie przez cieśninę Cooka powinien zapewnić żeglarzom szybką jazdę z wiatrem. Jeżeli uda im się w ciągu pierwszej doby utrzymać na jego krawędzi, zachowają optymalny kurs, w przeciwnym razie będą musieli walczyć z przeciwnym wiatrem i falą. W zależności od tego, jak ułoży się pogoda w kolejnych dniach, dotarcie do mety w Punta del Este w Urugwaju powinno zająć około 20-30 dni.

wypowiedz się na FORUM




NEWS
 
5.19Polscy Match Racerzy Atakują
5.18Katamarany
5.16Oiler Cup
5.9Żeglarskie mistrzostwa Polski firm budowlanych.
5.9Omega Cup Wdzydze - Otwarcie sezonu
5.7Igrzyska Olimpijskie 2016
5.6Polish Match Tour – pierwsze rozstrzygnięcia!
5.1Zakończyły się regaty o Puchar ARKI
5.1Puchar Arki 2011
4.29Puchar Świata - Hyeres
4.29Zaczyna się piąty sezon POLISH MATCH TOUR. Dwie imprezy na początek!
4.29VI Puchar KS Zatoka Puck
4.206th Université de Nantes Sailing
4.19V Regaty - Memoriał Kpt. Jacka Pawluka / Zawiadomienie
4.19Puchar Komandora JKMW Kotwica
 
© Copyright 2001-2010   sails.pl team
email: do@sails.plhosted by  © no1
Stronę wygenerowano w czasie: 0.103400945663s